
Szlak Orlich Gniazd w naszym wykonaniu liczył 201 km. Właściwy szlak oraz małe odjazdy do okolicznych zamków, których zobaczyliśmy aż 13. Nie było lekko. Nawierzchnia była bardzo różnorodna, asfaltowe ścieżki, boczne zdewastowane drogi, trochę piachu, kamieniste zjazdy i bardzo dużo szutru. Najgorsze były te, na których leżał duży i ostry tłuczeń. Po wjechaniu na niego koło potrafiło zeskoczyć w bok nawet kilkanaście centymetrów. Trzeba było bardzo uważać, ale na szczęście nikt się nie wywrócił. Pierwszy dzień to była rozgrzewka. Tylko 52 km, ale na trasę wyruszyliśmy dopiero o 13:28. Drugiego dnia przejechaliśmy 79 km i mieliśmy 1.075 m podjazdów. Zajęło nam to 9 godzin 23 minuty. Ostatni dzień, mimo przejechania 70 km, był spacerkiem.
Waldemar Jankowski