
Przejechaliśmy 700 km na terenie czterech województw. Dzienne etapy liczyły od 70 do 90 km. Pokonywaliśmy je w czasie do 8 godzin, jazdy razem z odpoczynkami. Bardzo silne wiatry spowalniały nasze tempo nawet do 8 km/godz. Kilkukrotnie prowadziliśmy rowery po piaszczystych leśnych drogach. W czwartek przez kilkanaście kilometrów jechaliśmy w temperaturze 0 stopni. Ale nasza szóstka (2 koleżanki i 4 kolegów) zawsze z uśmiechem meldowała się na noclegu. Byliśmy we wszystkich 13 miejscowościach i 3 muzeach, które trzeba było zaliczyć na odznakę rowerowego rajdu Szlakiem Wielkiej Wojny 1409-1411. Obejrzeliśmy też 24 zamki na kolejną odznakę rowerową. Do tego jeszcze kilka obiektów na dużą Kolarską Odznakę Turystyczną i kolejnych kilkanaście na Odznakę Krajoznawczą Polski. Nasza grupa, raz w większym lub mniejszym gronie, już od 10 lat poznaje uroki Polski, Czech i Niemiec z rowerowego siodełka.
Waldemar Jankowski