Lekko nie było! Krótki odcinek szlaku prowadzący plażą przy Polance Redłowskiej został zalany przez morze. Przejście górą dało nam w kość! Zresztą cały odcinek w Rezerwacie Kępa Redłowska z podejściami i zejściami po gliniastych, mokrych, pokrytych liśćmi ścieżkach, wymagał wysiłku. Może ten wysiłek a może tempo dostosowane do pogody (średnia prędkość 2,5 km/h) sprawiły, że wszyscy byli zadowoleni.
Postanowiliśmy w czasie owocowania malin odwiedzić Malinogród, wejść na wieżę i przejść trasę "Ptaki w Adventure Park". Może nam się uda.