Z miejsca startu na trasę leniwej wycieczki wyruszyło czterech jej uczestników.
Reszta oczekiwała w miejscu głównej zbiórki pod Urzędem Marszałkowskim skąd na trasę do Pruszcza udało się dwunastu rowerzystów.
Nie byłoby wszakże przygody gdyby coś się nie wydarzyło. Zaczęło się od spadniętego zbyt luźnego łańcucha. Jako że rower był nietypowy bo miejski, nie było tak prosto naciągnąć napęd. Później dane nam było zmierzyć się jeszcze z przebitą dętką oraz brakiem odpowiedniej pompki w pechowym tego dnia bicyklu.
Większość dnia spędziliśmy jednak jak przystało na leniwą wycieczkę, leżąc na trawie i podziwiając podniebne pokazy. Zakończenie równie przyjemne poparte zostało a jakże, lodami w kultowym Eskimosie.
Dziękuję wszystkim uczestnikom a w szczególności miłej grupie rowerzystek z INPRO.
Zapraszam na kolejne leniwe wycieczki na miejskim rowerze.