Od rana padał deszcz więc trzeba było zmienić plany. Na trasę wyruszyliśmy dopiero koło 13, gdy opady zelżały. A za cel postawiliśmy sobie zebranie karteczek w lesie po zabawie terenowej i odszukanie zagubionych raków Tedy.
Pogoda się zepsuła lecz kwitło za to życie towarzyskie, szczególnie w Gejowni. Sklep tego dnia miał szczególne obroty, a piwo Amber skończyło się definitywnie.
Po powrocie i obiedzie, zaczęły się przygotowania do marszu przebierańców, nie obyło się też bez śpiewów do których na gitarze akompaniował nam niezmordowany Wacław. Okazuje się że w Klubie mamy sporo śpiewających osób które do tej pory pozostawały w ukryciu.
TDu
Na trasie deszczowej wycieczki
Przygotowania do Sylwetra i śpiewy
Autorzy zdjęć: TDu - Tomek
Jak to na wyjeździe było
tutaj możesz wpisać swoje wrażenia, opinie, uwagi
wpisz swoje imię, tekst, sprawdź czy nie ma błędów, naciśnij WPISZ